Tottenham kontra Burnley, wynik spotkania: 2-1

Piłkarskie emocje sięgnęły zenitu na Tottenham Hotspur Stadium, gdzie miejscowy Tottenham zmierzył się z Burnley w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League. W sobotnie popołudnie obie drużyny dostarczyły kibicom niezapomnianych wrażeń, kończąc spotkanie wynikiem 2-1 na korzyść gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1-1, ale ostatecznie to Spurs zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w drugiej części gry.

Premier League: Tottenham - Burnley 2-1

W meczu 37. kolejki Premier League drużyna Tottenham Hotspur podejmowała gości z Burnley na własnym boisku, na stadionie Tottenham Hotspur Stadium. Spotkanie odbyło się w środę, 11 maja 2024 roku o godzinie 14:00. Sędzią głównym tego starcia był Jarred Gillett z Australii.

Sprawozdanie z meczu:

Początek meczu był bardzo wyrównany, obie drużyny starały się narzucić swój styl gry. Pierwsza groźna sytuacja na boisku pojawiła się w 11. minucie, gdy Josh Cullen z Burnley otrzymał żółtą kartkę za faul na pomocniku Tottenhamu. Mimo to to gospodarze byli bardziej aktywni, starając się narzucić swoje warunki.

W 25. minucie to jednak goście objęli prowadzenie! Jacob Bruun Larsen skutecznie wykorzystał podanie od Sander Berge i wpakował piłkę do bramki, dając Burnley prowadzenie 1-0. Tottenham postanowił odpowiedzieć szybko i już siedem minut później Pedro Porro doprowadził do wyrównania 1-1, asystując przy bramce Bruno Johnsona.

Po przerwie emocje nie opadały. Już w 47. minucie James Maddison z Tottenhamu otrzymał żółtą kartkę za faul, a w 55. minucie kartonik ten sam los spotkał Olivera Skippa. Burnley również nie oszczędzał, a w 65. minucie Sander Berge dostał kartkę za faul. Mimo starań obu zespołów, wynik do długo nie ulegał zmianie.

Dopiero w 82. minucie nastąpił przełom! Młody talent Tottenhamu, M. van de Ven, zdobył bramkę na wagę zwycięstwa, asystując przy niej Jamesowi Maddisonowi. Gospodarze wyszli na prowadzenie 2-1, a Burnley nie był w stanie odrobić straty do końca meczu. Ostatecznie więc to Tottenham cieszył się ze zwycięstwa na swoim stadionie.

Po meczu jednym z bohaterów okazał się James Maddison, zdobywca bramki na wagę trzech punktów dla swojej drużyny. Następne spotkanie dla Tottenhamu to starcie z Manchester City, natomiast Burnley zmierzy się z Nottingham Forest.